Jakoś to będzie, czyli właściwie jak to będzie?

  • by

Każdy warsztat Otwartych Kart® to zupełnie inna historia. Scenariusze rozgrywek za każdym razem są podobne, natomiast, to czym uczestnicy wypełnią warsztat, jest nie do przewidzenia. Każdy przychodzi ze swoim unikatowym doświadczeniem i spojrzeniem na rzeczywistość. Dzięki temu tak dużo jesteśmy w stanie się dowiedzieć o tym, jak różni są ludzie i jak bardzo mało wiemy zarówno o sobie, jak i o innych w kwestii komunikacji.

Integralną częścią zestawu Otwarte Karty® jest książeczka Wyjaśnienia do kart. Znajdziecie w niej interpretację do każdej z 86 znajdujących się w zestawie kart. Dzisiaj chcieliśmy Wam opowiedzieć o naszym doświadczeniu i zaskoczeniu warsztatowym związanym z kartą nr 48 o treści „Jakoś to będzie”. Zacznijmy od tego co na temat tego komunikatu napisaliśmy (wspólnie z Mirelą Pawlikowską) w publikacji dołączonej do zestawu:

Co to jest?

Mówienie dla mówienia. Komunikat, który nic nie wnosi, przykrywa rzeczywistą sytuację.

Co z tego wynika?

Nic. Brak odbiorcy i nadawcy, nie ma w niej treści ani sprawczości.

Na co to zamienić?

Jeżeli chcesz, aby coś się konkretnego wydarzyło albo masz potrzebę dodania komuś otuchy, najlepiej jest powiedzieć: „Wierzę, że pomyślnie rozwiążemy trudności”.

Tyle teorii. A czego dowiedzieliśmy się o haśle „jakoś to będzie” w praktyce, od uczestników naszych warsztatów? Okazało się, że są pewne prawidłowości i to jak słyszą go różni ludzi, zależy od dwóch czynników:

1. Zajmowanej pozycji

Najgorzej na to hasło reagują osoby zarządzające zespołami. Większość z nich widzi w tym stwierdzeniu wyraz braku zaangażowania i chęci walki o lepszą jakość, zgodę na bylejakość. Równocześnie członkowie zespołów bardzo często mówią, że jest to sformułowanie, które im pomaga i mają dzięki niemu poczucie, że bez względu na to, co będzie się działo, to świat się nie zawali i jakoś to będzie. Czasem też potrzebują takiej informacji, aby poczuć się pewniej i zrzucić trochę napięcia. Wcale nie oznacza to dla nich, że lekceważą sprawę.

2. Nastawienia do świata

Jeżeli ktoś jest nastawiony tylko na realizację najbardziej wyśrubowanych celów, to dla takiego kogoś komunikat „jakoś to będzie” jest zupełnie nie do przyjęcia. Oczekiwanie, że zawsze będzie tylko najlepiej, najwięcej i najszybciej jest domeną czasów, w których żyjemy. To też zupełnie nierealny obraz świata oraz nastawienie na bardzo szybkie wysycenie zasobów ludzkich (i naturalnych przy okazji też). Jeżeli ktoś patrzy realniej na świat, to ma świadomość, że czasem fakt, że jakoś to będzie, to jest bardzo dużo i że warto zaakceptować również taki stan rzeczy.

Wszystko, czym się z Wami dzielimy usłyszeliśmy od uczestników naszych warsztatów. W Otwartych Kartach® nikt nie wygrywa i nikt nie przegrywa, nie oceniamy i nie stygmatyzujemy. Jedynym celem jest to, aby lepiej poznać siebie i ludzi, z którymi pracujemy. Przy okazji dyskusji nad poszczególnymi hasłami dowiadujemy się od siebie rzeczy, o które nigdy nie mieliśmy czasu i przestrzeni się zapytać.